-
Sobota, 7 stycznia 2012
-
i tylko mnie wkuzrył :D
-
gdyby to ode mnie zależało - nie wpuściłabym go
-
chyba tylko grzecznie potakiwać głową przyczyniając się w ten sposób do jego szybszego wyjścia
-
i o czym ja mam z nim gadać?
-
jak można mówić, że nie ma się z czego cieszyć? no jak?, przecież kocjamy pana i wszystkich bliźnich, nawet tych, którzy ci rujnują zycie
-
nie rozumiejąc życia, problemów jakie ma zwykły szaraczek, przyłazi taki ksiądz i pieprzy, że zawsze jest jakiś powód do życia
-
w sensie ksiądz przychodzi do domu?
-
po co w ogóle są kolędy?
-
-
Piątek, 28 października 2011
-
to jeszcze da się przeżyć, ale kiedy jesteś w domu, masz poczucie bezpieczeństwa i nagle okazuje się, że to jest gówno warte, bo w domu też cie można dopaść
-
kiedy boisz się wyjść z domu
-
kiedy musisz się oglądać za siebie, na boki i uważnie obserwować ludzi wkoło ciebie, szukając tej jednej twarzy, która powoduje paraliż
-
życie w strachu, czy to w ogóle można nazwać życiem?
-
-
Wtorek, 18 października 2011
-
sorry kostek jest 12... masakra
-
nie ma co, dzisiaj jest dobry dzień na Safari z ośmioma, nadprogramowymi kostkami lodu (najpierw nie chciała wyjść żadna, a później wysypały się wszystkie)
-
patrząc na kilka poprzednich wpisów nasuwa mi się jeden wniosek - chyba za dużo czytam, skoro piszę jakieś takie ckliwe wypowiedzi... ;/
-
szara rzeczywistość mnie dobija, brak zajęcia mnie dobija, nuda mnie zabija
-
-
Sobota, 23 lipca 2011
-
Amy Winehouse nie żyje, szok
-
-
Wtorek, 28 czerwca 2011
-
Czwartek, 2 czerwca 2011
-
padaka, zaraz mnie piorun trzasnie ze zlosci
-
przerazajace jest zycie wykladowcow i sekretarek wielmoznego panstwa uniwersytetckiego, w kazdym kacie czyhaja jakies pulapki
-
albo co gorsza ktos zostanie narazony na upapranie sobie kostiumu tuszem, o zgrozo!!!
-
a jego sekretareczka bedzie w niebezpieczenstwie zlamania sobie tipsa przystawiajac pieczatke,
-
za co ja sie kurwa pytam za co taka kase placimy? chyba za to ze dziekan walnie jakies bazgroly
-
przecież to juz nawet nie jest smieszne, tylko zalosne po prostu, ale to nic - zaocznie ta kartka kosztuje 310 zl
-
60 zł za wydanie kartkę z licencjatu, tzw dyplomu?????????? paranoja
-
-
Piątek, 15 kwietnia 2011
-
chciałabym żeby zawsze już świeciło słońce i nie było deszczu, tak, jak dziś
-
dobra, tajemnicze chińskie/japońskie/koreańskie znaczki udało się zamienić na normalne litery
-
[zdrowie.onet.pl](s) nie rozumiem co ludzie sobie robią
-
